lut 29
Mój najlepszy zakup
Uwierzcie, lub nie, ale… FUNDNĄŁEM SOBIE JEEPA!!! Wielkie bydle, pali jak zły, ale nie to się liczy. Wreszcie spełniłem moje marzenie z czasów szczeniactwa.
Posiadam jeepa marki Jeep
Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 4.0 z 1996 roku. Może nie jest pierwszej młodości, ale to dla mnie akurat w tym przypadku plus, a nie mankament; do tego opony 4×4, wielkie koła i prześwit większy niż w koparce
Ale te opony terenowe to największy wodotrysk w tym aucie. W połączeniu z dużymi felgami można wjechać dosłownie wszędzie , żadne ograniczniki prędkości na osiedlach nie są mi straszne.
Full speed przez takiego garba i zero kłopotów! Jak już jesteśmy przy temacie opon, to zastanawiam się, czy opony na zimę są w tym przypadku niezbędne, czy można na tych jeździć cały rok.
Moim zdaniem chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest zmieniony, czyli chyba będę musiał dokupić komplet opon zimowych. A na takiego wielkoluda to spory wydatek. Wiem, że większość kwestii tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale potrafię nie jeść przez tydzień żeby było na wachę do tego potwora. Takiego mam fisia ![]()