Zaistniej w sieci

Najlepsze artykuły w sieci

lut 29

Wizyta u wróżki

Category: Bez kategorii

Nie dacie wiary, ale Julka poszła w dniu wczorajszym do wróżki mianem Wrózka Lea Szach. Gabinet, pokój, sala- nie wiem jak to nazwać, czarodziejki mieści się na Alejach Stanów Zjednoczonych w syrenim grodzie.
Pojechała tam, wlazła do środka i co wróżka jej zaproponowała za sowitą stawkę? Oczywista słynny i niezmienny od lat tarot. Co dziwne, na ścianach wróżki znajdowały się obrazki przedstawiające meble. Nigdy nie widziałam czegoś podobnego.
Ale ale, snuję opowieść dalej. Weszła panna do środka, wróżka zaczęła kłaść tarota i raptem wzmogła się burza na ulicy. Ja to bym chyba tam umarła ze strachu. Nie ma to jak nastrój. Takiego jej psikusa spłatał los. W trakcie jak wróżka przekręcała ostatnią kartę akurat walnął niedaleko piorun.
Nie powiem wam, jaki był wynik tarota, co jej zapowiedziała wróżka, ale wiedzcie, że jak tylko otworzyła drzwi wyjściowe z lokalu wróżki deszcz przestał padać a pięć minut później świeciło Słońce. Ja nie mam odwagi iść do wróżki, a po tym co mi opowiedziała na pewno nie pójdę.

Comments are closed.